Pierwszy Niedźwiedź Rzeczypospolitej - Blog

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Zasłyszane w autobusie

Macanie małolatów przez nauczycieli WF-u

Tak. Podróżując często środkami publicznej komunikacji (PKS, M(P/Z)K) chcący czy niechcący biorę udział w różnych dyskursach. Czasem jest to grupka dosyć przyjaźnie nastawionych, roześmianych młodzieńców, czasem trochę mniej przyjaźnie nastawionych. A czasem - para świeżo upieczonych wf-istów wracająca z pracy.

Wydawać by się mogło, iż wf-u ciężko się nauczyć nie jest. Ot, idzie się na AWF, przez całe studia gra się w piłkę/siatkę etc. Piątka na dyplomie za brzuszki i ... w najlepszym przypadku na trenera, w najgorszym - do podstawówki.

I tu zaczynają się schody. Jak wiadomo, trener dostaje zwykle pensję podobną "wielkością" do nauczycielskiej, z tym, iż płaconą w euro. I często gęsto czują się przez Państwo oszukani. Ale nie o tym teraz.

Otóż, moi wf-iści z tylnego siedzenia przez większość czasu rozmawiali o tym, jak to (głupi) kadrowi mogli pozwolić, aby kobieta miała lekcję z grupą męską, natomiast mężczyzna - z grupą żeńską. W treści ich rozmowy wynikło, iż poza rzucaniem piłki do kosza i kopania w przysłowiową "szmaciankę" oni robią jeszcze jakieś skłony, przysiady etc. I problem był, jak tu on, facet ma pokazać 13 letniej "panience" jakąś figurę bez muśnięcia okolic "przez prokuratora pilnie strzeżonych". Chodziło tu o jakąś figurę zwaną samolot czy coś takiego. Lub kobitkę pokazującą owy samolot młodzieńcowi zapewne wyższemu i cięższemu od siebie o przynajmniej połowę.

Martwimy się wszyscy o to, czy nasze dzieci będą miały proste kręgosłupy, czy będą (...). A tu taka prozaiczna sprawa.

Takie rzeczy tylko w .... polskiej szkole.

 



Wyszukiwarka

We have 2 guests online